side-area-logo

Wiosenna sesja narzeczeńska Ewy i Tomka w kwiatach

Moja ulubiona pora roku to wiosna. Uwielbiam kiedy przyroda budzi się do życia, jest już ciepło, ale jeszcze nie gorąco. Jednym z moich wymarzonych celów podroży jest Madera – czyli wyspa wiecznej wiosny. Brzmi jak idealne miejsce dla mnie. Czego więc nie mogłam sobie w tym roku odmówić? Sesji w kwiatach oczywiście! Piękne, kwitnące drzewa to idealna sceneria do wiosennej sesji narzeczeńskiej. Na szczęście nie trzeba było wybierać się aż na Maderę, wystarczyło wyjść z domu i przejść sto metrów (serio, serio).

Miejsce, w którym robiliśmy tą sesję ma też dla mnie charakter nostalgiczny, bo właśnie tam zrobiłam swoją pierwszą sesję rodzinną, którą pokazałam światu. Tym razem na spacer zabrałam Ewę i Tomka, których ślub już w sierpniu. Nie mogę się doczekać! Lubię sesje narzeczeńskie, bo są doskonałą okazją dla mnie, żeby Was lepiej poznać. Nie chcę przychodzić na ślub jako kompletnie obca osoba – to by Was tylko niepotrzebnie stresowało.

 

 

 

 

Recommend
Share
Tagged in
Leave a reply