Fotograf: Ola Wilczek
Rodzaj sesji: reportaż ślubny
Ślub: Parafia św. Marcina Biskupa w Walichnowach
Wesele: Malinowy Dwór, Wieluń
Ślub Patrycji i Przemka był dla mnie wyjątkowy i… stresujący z kilku powodów. Była to pierwsza uroczystość, którą fotografowałam poza Górnym Śląskiem. A jak pewnie wiecie, w różnych regionach Polski panują nieco inne zwyczaje ślubne i weselne.
Drugim powodem stresu był fakt, że mimo obustronnych chęci nie udało się nam wcześniej spotkać ani zrealizować sesji narzeczeńskiej. Po raz pierwszy zobaczyliśmy się dopiero w dniu ślubu. Na szczęście Patrycja i Przemek są osobami bardzo otwartymi, komunikatywnymi i ciepłymi, więc już od pierwszych minut współpraca układała się naturalnie i bez napięcia.
Patrycja bardzo dokładnie wypełniła formularz, który wysyłam parom przed ślubem, a dodatkowo kilka razy rozmawiałyśmy telefonicznie. Dzięki temu byłam świetnie przygotowana i wiedziałam, na czym najbardziej im zależy w reportażu ślubnym.
Nowoczesny i elegancki ślub – dbałość o detale
Jaki był ich dzień? Elegancki, spokojny i dopracowany w każdym szczególe. Patrycja jest ogromną estetką i było to widać na każdym etapie przygotowań. Zwracała uwagę nawet na najmniejsze detale, które finalnie stworzyły spójną, bardzo stylową całość.
Ogromne wrażenie zrobiła na mnie dekoracja kościoła. Sam w sobie był piękny, ale dodatki w postaci świec, kwiatów, krzeseł chiavari i białego dywanu sprawiły, że wnętrze wyglądało wręcz bajkowo. To jeden z tych momentów, kiedy jako fotograf ślubny czuję, że wszystko „gra” wizualnie i emocjonalnie.
Eleganckie wesele i dobra energia
Na uwagę zasługuje również sala weselna. Jasne, białe wnętrza i okrągłe stoły idealnie wpisały się w klimat nowoczesnego, eleganckiego wesela. Całość była bardzo spójna i przemyślana. A do tego… świetne wegetariańskie menu, które totalnie skradło moje serce 🙂
Ale najważniejsze było coś innego. Patrycja i Przemek – zakochani w sobie, uśmiechnięci i bardzo autentyczni. Do tego fantastyczni goście i zabawa do białego rana. Ten ślub miał w sobie dokładnie to, co najbardziej cenię w reportażach ślubnych: prawdziwe emocje, dobrą energię i naturalność.
Reportaż ślubny bez schematów
Choć ten ślub odbył się poza Śląskiem, nie było mi trudno wejść w klimat uroczystości. Fotografuję śluby w sposób reportażowy, bez nadmiernego reżyserowania i bez wciskania Pary Młodej w gotowe schematy. Najważniejsze są dla mnie relacje, emocje i historia dnia – niezależnie od tego, czy pracuję na Śląsku, czy w innym regionie Polski.
Ten reportaż to dla mnie kolejny dowód na to, że dobra komunikacja i zaufanie pozwalają stworzyć piękną pamiątkę, nawet jeśli spotykamy się po raz pierwszy dopiero w dniu ślubu.
O mnie
Nazywam się Ola Wilczek i pracuję jako fotograf ślubny na Śląsku. Tworzę reportaże ślubne w naturalnym stylu, bez nadmiernego pozowania i bez presji. Najważniejsze są dla mnie emocje, relacje i prawdziwe momenty, które dzieją się między ludźmi.
W dniu ślubu staram się być cichym obserwatorem. Nie reżyseruję, nie ustawiam na siłę, nie poprawiam rzeczy, które są autentyczne. Wierzę, że najlepsze zdjęcia powstają wtedy, gdy możecie być sobą i skupić się na sobie nawzajem.
Fotografuję śluby w Zabrzu, Katowicach i w innych miastach na Śląsku. Każdy reportaż traktuję jak osobną historię, bo każdy ślub jest inny i każdy zasługuje na własną opowieść.